poniedziałek, 15 lutego 2016

Morwa



Roślina znana od dawna, bardzo zdrowa o dużych właściwościach leczniczych a przez mnie dopiero odkrywana. Zaczęłam od owoców - bo lubię wszystkie owoce, ale z dostępnych źródeł dowiedziałam się, że cała roślina jest pożyteczna - szczególnie liście.

Mowa o morwie. Zarówno biała, bardziej popularna, jak i czarna są równie zdrowe. Roślina pochodzi z Chin. Była i jest wykorzystywana w medycynie chińskiej od wieków. 


Morwa biała (Morus alba L.) i morwa czarna ( Morus nigra L.) to rośliny pochodzące z Azji południowo-wschodniej (przede wszystkim z północnych Chin), których właściwości lecznicze, a przede wszystkim ekstrakt z liści tych roślin, są wykorzystywane od wieków. W tradycyjnej medycynie chińskiej stosowano liście morwy białej m.in. w obniżaniu wysokiego ciśnienia krwi i wysokiego poziomu cholesterolu. Podobne właściwości wykazywały także ekstrakty z kory korzenia morwy, które dodatkowo wykorzystywane były przeciwzapalnie, jako środki chroniące wątrobę i nerki, a także jako środki przeciwbólowe. (www)
Inną ciekawą właściwością morwy jest jej wpływ na prawidłową gospodarkę węglowodanową. Hamuje on działanie enzymu o nazwie reduktaza aldozy (ALR2), który jest odpowiedzialny za syntezę sorbitolu z nadmiaru glukozy. Podwyższony poziom sorbitolu może prowadzić do powikłań w funkcjonowaniu układu nerwowego, oczu i nerek, szczególnie u diabetyków.


Niskokaloryczne owoce morwy pojawiające się pod koniec lipca, o słodkim smaku zawierają: glukozę, fruktozę, maltozę, sacharozę oraz kwasy organiczne (cytrynowy i jabłkowy). Są również bogactwem flawonoidów – związków usuwających z organizmu wolne rodniki, o działaniu przeciwnowotworowym. Dzięki dużej zawartości pektyn wpływają na prawidłowe funkcjonowanie jelit, poprzez poprawę perystaltyki, regulują proces wypróżniania.  Świeży sok jest wskazany przy anemii, obfitych krwawieniach, a także dolegliwościach sercowo-naczyniowych. 

Liście morwy białej to bogactwo witamin z grupy B. Tiamina (B1) poprawiająca nastrój, ryboflawina (B2) mająca zbawienny wpływ na wzrok, pirydoksyna (B6) niezbędna w produkcji krwinek czerwonych, uczestnicząca w procesie syntezy białek, a także kwas nikotynowy (witamina PP ) usprawniająca funkcjonowanie mózgu, sterole, kwas palmitynowy i fumarowy. Wyciągi z liści działają przeciwzapalnie oraz chronią komórki wątroby przed uszkodzeniem. Obniżają aktywność tyrozynazy, zapobiegają tworzeniu się ciemnych plam na skórze. Wykazano również, ze regularne spożywanie konfitury z morwy chroni komórki przed uszkodzeniem oraz opóźnia ich starzenie się.
Korzeń morwy (wyciąg z korzenia) jest bardzo dobrym środkiem na kaszel, bronchit, astmę, a także posiada właściwości przeciwdziałające rozwojowi nowotworów. (www)

Morwa ma zdolność hamowania tyrozynazy – enzymu kluczowego dla syntezy melaniny. Z tego powodu jest często wykorzystywana jako komponent środków intensywnie wybielających skórę. Z tego dobrodziejstwa od dawna korzystały chińskie i japońskie piękności. Ulubionym kremem gejsz było smarowidło przyrządzone z kwiatów morwy i oleju wyciśniętego z jej owoców – likwidowało piegi i przebarwienia oraz wygładzało skórę.


Morwa to ziółko dostępne w sklepach zielarskich, ze zdrową żywnością a także w aptekach. W wyniku przeprowadzonych badań na morwie białej na rynku pojawiły się suplementy i preparaty specjalnego przeznaczenia medycznego, zawierające jej liście. Produkty takie polecane są przede wszystkim osobom z cukrzycą typu II oraz walczącym z otyłością i nadwagą.

Dotychczas liście morwy produkowano przede wszystkim jako karmę dla jedwabników. Jednakże ze względu na zmiany technologiczne (produkcja tanich sztucznych włókien), jak i coraz większe zagrożenie chorobami cywilizacyjnymi, zmieniło się przeznaczenie liści morwy. W Japonii wzrasta konsumpcja herbaty z liści z uwagi na właściwości odchudzające i przeciwcukrzycowe naparu, a Hindusi przygotowują potrawę o nazwie „paratha” z wysuszonych sproszkowanych liści morwy i mąki pszennej. Wzrost zainteresowania herbatkami z liści morwy i preparatami farmakologicznymi obserwuje się również na polskim rynku. (www) 

Źródła:


KS

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza