środa, 4 lutego 2015

10 000 kroków



as she walked on that cold day, the metaphor became fact


Znowu o chodzeniu. Z kijami lub bez. 
Może zanudzam, ale wierzę, że to ważny temat. Dużo w mediach na temat naszego zdrowia, chorób nowotworowych i innych tzw.cywilizacyjnych, które są ogromym problemem. A lepiej porozmawiać o profilaktyce, żeby później cieszyć się zdrowiem i życiem, a rozmowy prowadzić wyłącznie na tematy przyjemne :)
Ostatnio w radiu, internecie ciągle słyszę, że w zapobieganiu chorobom na pierwszym miejscu stawia się ruch, dietę, odpowiednią wagę ciała. Te wszystkie elementy układają się w jedną całość. Od naszej aktywności i jakości jedzenia zależy bardzo wiele. 


Walking the cobble stones



Dzisiaj o ruchu. Wiele osób biega. Widać to w parkach, na ulicach. Jednak jest to dyscyplina sportu, w której są pewne ograniczenia - nie każdy powinien ją uprawiać. Zwłaszcza osoby z dużą masą ciała oraz osoby, które mają problemy ze stawami. Bieganie wiąże się z licznymi obciążeniami. 
Równie popularne kolastwo też nie jest idealnym rozwiązaniem w wielu sytuacjach (choć jest bardzo przyjemne, zwłaszcza w cieplejszych porach roku). Więc co? Chodzenie

Jeśli nie pociąga Cię bieganie i wcale nie marzy Ci się start w maratonie, możesz po prostu rozpocząć swoją przygodę z chodzeniem. I nie musi to być wcale chodzenie z kijkami. Bez nich także podniesiesz swój metabolizm, zrzucisz zbędne kilogramy i przyspieszysz bicie swojego serca.(www)

Osoba, która kazdego dnia wykonuje 10 tysięcy kroków może spalić w ciągu tygodnia nawet 3500 kalorii więcej, niż osoba o średniej aktywności fizycznej. I to wszystko bez żadnego dodatkowego wysiłku.


Dla samopoczucia i zdrowia każdego człowieka najkorzystniejsze jest wykonywanie 10 tysięcy kroków dziennie – podaje Światowa Organizacja Zdrowia. Tyle kroków powinno się pokonywać w ciągu całego dnia, wliczając w to codziennie aktywności, takie jak spacer z psem, droga do szkoły czy sklepu. Ten dystans świadczy o odpowiedniej aktywności oraz zapewnia doskonałą kondycję. Wbrew pozorom nie jest to dużo, kiedy dowiesz się, że 300 kroków, to 200 metrów. Wystarczy godzina dziennie, zakładając, że człowiek chodzi z prędkością 5 km/h. I zdrowie masz w kieszeni :)

www

Jak obliczyć ilość naszych kroków, jakie wykonujemy dziennie? Albo zainwestować w krokomierz, albo zmierzyć długość naszego kroku (kobieta ok. 60 cm) i podzielić przez dystans, jaki pokonaliśmy. Proste. Zmierzeniem dystansu może zająć się na smarfon i jego apikacje Endomondo lub Route Tracker (i wiele innych).

www

Ważne w tym wszystkim świadomość, nawyk i samodyscyplina. Najlepsze efekty zdrowotne (w tym piękna sylwetka i świetne sampoczucie) uzyskamy poruszając się: często, energicznie i pokonując coraz większe odległości. I jeszcze kilka słów ze źródła:

Popracuj nad prędkością marszu robiąc więcej kroków, zamiast zwiększania ich długości. Niektórzy myślą, że bardziej zamaszyste kroki są konieczne dla zwiększenia tempa marszu. Nie jest to prawda, a zachowanie takie może nawet doprowadzić do przeciążenia ścięgien podkolanowych i dolnego odcinka kręgosłupa. Zacznij używać kijków do nordic walking. Odpychając się nimi podczas chodzenia zwiększysz wytrzymałość i wzmocnisz mięśnie. Mało tego, spalisz aż o 20% więcej kalorii, niż w przypadku zwykłego marszu. Kijki zapewniają dodatkowe wsparcie i korzystnie wpływają na równowagę, zatem chodzenie z nimi odciąży twoje kolana. (www)

Osoby, które mają problem z czasem odsyłamy do postu związanego z zarządzaniem czasem a pozostałych do poczytania i nabrania pewności do źródeł poniżej.

KS

źródła:






Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza